Alior Bank, Strona główna

Analizy globalne

29.07.2026
 
Czy AI przechodzi od fazy euforii do fazy rozliczania inwestycji?
grafika przedstawiająca wykres i piłkę
  • Lipcowa korekta w sektorze półprzewodników wynika głównie z rewizji oczekiwań wobec AI, a nie pogorszenia fundamentów branży.
  • Inwestorzy coraz uważniej analizują opłacalność gigantycznych nakładów na infrastrukturę AI oraz tempo monetyzacji nowych technologii.
  • Dodatkowe ryzyka dla sektora to rosnąca konkurencja z Chin, rozwój tańszych modeli open source i zjawisko finansowania cyrkularnego.
  • Mimo spadków notowań fundamenty pozostają mocne: TSMC utrzymuje wysoki poziom zamówień, a ASML nadal dominuje technologicznie na rynku.
Wstęp

Sektor półprzewodników stał się w ostatnich latach jednym z głównych beneficjentów rewolucji sztucznej inteligencji. Dynamiczny rozwój centrów danych, chmury obliczeniowej oraz modeli generatywnych sprawił, że producenci chipów znaleźli się w centrum uwagi inwestorów, a ich wyceny osiągnęły niespotykane wcześniej poziomy. Lipcowa korekta notowań wielu spółek z tego sektora wywołuje pytania o trwałość obecnej hossy. Czy mamy do czynienia jedynie ze zdrowym schłodzeniem rynku, czy może pojawiają się pierwsze symptomy głębszego problemu?

Gdy półprzewodniki zaczęły rządzić rynkiem

Jeszcze dekadę temu sektor technologiczny był jednym z wielu motorów napędzających światowe giełdy. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Największe spółki technologiczne, w tym producenci półprzewodników, odpowiadają za znaczną część kapitalizacji najważniejszych indeksów giełdowych.

W Stanach Zjednoczonych wyniki takich firm jak Nvidia, AMD czy Broadcom mają bezpośredni wpływ na zachowanie indeksów Nasdaq oraz S&P 500. W Azji podobną rolę pełnią TSMC, Samsung Electronics oraz SK Hynix. Oznacza to, że sektor półprzewodników przestał być niszowym fragmentem rynku technologicznego. Dziś jest jednym z głównych barometrów globalnego sentymentu inwestycyjnego.

W konsekwencji korekta w sektorze chipów nie jest już wyłącznie problemem producentów, a przekłada się na wyceny szerokiego rynku, wpływa na postrzeganie perspektyw gospodarczych i często determinuje kierunek przepływu kapitału pomiędzy klasami aktywów.

Wykres 1. Udział sektora technologicznego, w tym półprzewodnikowego, w głównych indeksach giełdowych.

Źródło: JP Morgan Guide to the Markets 3q26 na dzień 30.06.2026

Lipcowa korekta i pierwsze rysy na narracji AI

Lipcowa przecena dotknęła szczególnie producentów pamięci, którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej byli postrzegani jako jedni z największych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję. Przyczyn zmiany nastrojów można wskazać kilka.

Po pierwsze, inwestorzy zaczęli zwracać większą uwagę na dynamiczny rozwój chińskiego producenta pamięci CXMT, który po bardzo udanej ofercie pierwotnej, stał się najbardziej wartościową spółką notowaną w Chinach kontynentalnych. 

Po drugie, pojawiły się pierwsze oznaki zmęczenia inwestorów narracją opartą wyłącznie na wzroście sztucznej inteligencji. Symbolem tej zmiany stały się spadki notowań SpaceX po rekordowym debiucie giełdowym. Rynek zaczął przyglądać się nie tylko potencjałowi technologii, ale także ekonomice realizowanych projektów.

Po trzecie, coraz większą uwagę przyciągają chińskie modele AI rozwijane w formule open source. Ich pojawienie się podważyło część wcześniejszych założeń dotyczących skali niezbędnych inwestycji infrastrukturalnych. Jeżeli postęp technologiczny będzie osiągany przy niższych kosztach, zapotrzebowanie na sprzęt może rosnąć wolniej niż obecnie zakładają najbardziej optymistyczne scenariusze.

Dodatkowo wyniki za drugi kwartał pokazały pierwsze oznaki zmiany podejścia inwestorów do wydatków inwestycyjnych hiperskalerów. Jeszcze niedawno każda zapowiedź zwiększenia Capexu była przyjmowana entuzjastycznie. Dziś rynek coraz częściej oczekuje odpowiedzi na pytanie, kiedy miliardy dolarów wydawane przez Microsoft, Amazon, Alphabet, Meta czy Oracle zaczną generować proporcjonalny wzrost przychodów i zysków.

W efekcie inwestorzy zaczynają przechodzić od pytania: „Jak szybko będzie rozwijać się AI?” do pytania: „Czy obecne wyceny są uzasadnione tempem przyszłej monetyzacji AI?”

Wykres 2. Nakłady inwestycyjne hiperskalerów – jak zmieniały się szacunki na poszczególne lata.

Źródło: JP Morgan Guide to the Markets 3q26 na dzień 30.06.2026 na podstawie danych MCKinsey & Co.

Finansowanie cyrkularne

Przez ostatnie dwa lata rynek premiował przede wszystkim skalę inwestycji. Im większe były wydatki na centra danych, tym większy był entuzjazm inwestorów. Obecnie coraz częściej liczy się jednak nie sam wzrost nakładów, lecz efektywność ich wykorzystania.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na zjawisko określane mianem finansowania cyrkularnego. Model ten polega na tym, że najwięksi dostawcy infrastruktury AI jednocześnie finansują rozwój swoich klientów. Schemat wygląda następująco:

  1. Producent chipów lub dostawca chmury inwestuje kapitałowo w startup AI.
  2. Startup pozyskuje finansowanie.
  3. Znaczną część środków przeznacza na zakup procesorów, serwerów oraz usług chmurowych.
  4. Pieniądze wracają do dostawców infrastruktury w formie przychodów.

Takie zjawisko można obserwować m.in. w przypadku inwestycji Nvidii w startupy AI czy relacji pomiędzy Microsoftem a OpenAI. Samo finansowanie cyrkularne nie jest niczym niezwykłym. Podobne mechanizmy występowały podczas rozwoju kolei, internetu czy telekomunikacji. Rodzi ono jednak kilka istotnych ryzyk.

Najważniejszym jest możliwość sztucznego zawyżania popytu. Jeżeli część zakupów infrastruktury jest finansowana przez sam ekosystem, inwestorom coraz trudniej ocenić, jaka część wzrostu ma charakter organiczny.

Drugim ryzykiem jest błędna alokacja kapitału. W okresach technologicznej euforii finansowanych jest zwykle więcej projektów, niż rynek jest w stanie utrzymać w długim terminie.

Trzecim zagrożeniem jest możliwość nagłego zatrzymania finansowania. Jeżeli inwestorzy ograniczą dopływ kapitału do startupów AI, efekt domina może szybko dotrzeć do operatorów centrów danych, producentów serwerów i w końcu do samych producentów półprzewodników.

Dlatego obecna korekta może być interpretowana jako naturalne przejście od fazy ekscytacji technologią do etapu oceny jej rzeczywistej rentowności.

Fundamenty branży pozostają mocne

Mimo pogorszenia sentymentu trudno znaleźć dowody świadczące o załamaniu podstawowych wskaźników operacyjnych sektora. Opublikowane dziś tj. 29 lipca nad ranem wyniki spółki SK Hynix, mimo, że nieco słabsze od mocno wygórowanych oczekiwań rynkowych, na poziomie przychodów, zysku czy procentowej marży brutto na sprzedaży, były rekordowe w historii spółki.

Przykładem znakomitych fundamentów pozostaje TSMC, największy producent układów scalonych na świecie. Obłożenie najbardziej zaawansowanych procesów technologicznych utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, a kolejki zamówień ze strony klientów rozwijających najbardziej zaawansowaną infrastrukturę AI rozciągają się daleko na rok 2027.

To niezwykle ważny sygnał, ponieważ TSMC znajduje się w samym centrum globalnego łańcucha dostaw półprzewodników. Spadek zamówień w branży byłby widoczny właśnie tam jako jeden z pierwszych sygnałów ostrzegawczych.

Drugim filarem pozytywnej oceny sektora jest ASML. Holenderska spółka pozostaje praktycznie monopolistą w obszarze maszyn litograficznych EUV, bez których produkcja najbardziej zaawansowanych chipów nie jest możliwa. Co więcej, rozwój technologii High-NA EUV jeszcze bardziej zwiększa przewagę konkurencyjną przedsiębiorstwa. Nawet przy rosnących nakładach inwestycyjnych ze strony Chin i innych państw odtworzenie kompetencji ASML wydaje się zadaniem niezwykle trudnym.

Na rynku pamięci rosnące moce produkcyjne rodzą obawy o przyszłą równowagę pomiędzy podażą a popytem, ale w najbardziej zaawansowanych na potrzeby AI układach pamięci HBM, ze strony chińskich producentów na razie brak konkurencji.

Dlatego z perspektywy fundamentalnej obecna korekta wygląda bardziej na schłodzenie oczekiwań inwestorów niż na załamanie popytu końcowego.

Wnioski

Obecna korekta sektora półprzewodników nie wygląda na początek strukturalnego kryzysu branży. Znacznie bardziej przypomina proces dostosowywania oczekiwań inwestorów po okresie wyjątkowo silnego entuzjazmu wobec sztucznej inteligencji.

Z jednej strony rynek zaczyna dostrzegać nowe ryzyka: rosnącą konkurencję ze strony Chin, sukces tańszych modeli open source, pytania o zwrot z gigantycznych wydatków inwestycyjnych oraz potencjalne zagrożenia związane z finansowaniem cyrkularnym.

Z drugiej strony fundamenty sektora pozostają mocne. TSMC nadal raportuje wysoki poziom zamówień, ASML utrzymuje technologiczną dominację, a globalny popyt na moc obliczeniową wciąż rośnie.

Najważniejsze pytanie dla inwestorów nie brzmi już dziś, czy sztuczna inteligencja zmieni świat. Brzmi ono raczej:

Czy tempo wzrostu przychodów generowanych przez AI będzie wystarczające, aby uzasadnić skalę inwestycji i wyceny zbudowane podczas ostatniej fali euforii?

Od odpowiedzi na to pytanie będzie zależało, czy obecna korekta okaże się jedynie krótkim przystankiem w długoterminowej hossie sektora półprzewodników, czy też początkiem głębszej rewizji oczekiwań inwestorów.

Autor: Zbigniew Obara, Menedżer ds. Analiz

Ważne informacje


Materiał został wydany jedynie w celach informacyjnych i nie jest ofertą ani zachętą do dokonywania transakcji kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub innych instrumentów finansowych. Materiał ten nie stanowi analizy inwestycyjnej, analizy finansowej ani innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, o których mowa w art. 69 ust. 4 pkt 6 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi.

Materiał nie stanowi również „informacji rekomendującej lub sugerującej strategię inwestycyjną”, ani „rekomendacji inwestycyjnej” w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) NR 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE, ani usługi doradztwa inwestycyjnego. Usługa doradztwa inwestycyjnego jest świadczona na podstawie odrębnej umowy o doradztwo inwestycyjne. Prezentowane stopy zwrotu nie uwzględniają kosztów związanych z nabyciem i zbyciem instrumentów finansowych (np. opłaty manipulacyjnej, prowizji maklerskiej). Konieczności poniesienia tych opłat powoduje zmniejszenie rzeczywistego zwrotu z inwestycji. Prezentowane stopy zwrotu nie stanowią gwarancji osiągnięcia podobnych wyników w przyszłości, są wynikiem inwestycyjnym osiągniętym w konkretnym okresie historycznym. Biuro Maklerskie ostrzega, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub nawet całości zainwestowanych środków. W szczególności Biuro Maklerskie zwraca uwagę, iż na cenę instrumentów finansowych wpływ ma wiele czynników, jak m. in. zmieniające się warunki ekonomiczne, prawne, polityczne i podatkowe, których niejednokrotnie nie można przewidzieć, lub które mogą być trudne do przewidzenia na etapie sporządzania niniejszego materiału. Treść materiału wyraża wiedzę oraz poglądy autorów według stanu na dzień sporządzenia. Opracowanie zostało sporządzone z rzetelnością i starannością, przy zachowaniu zasad metodologicznej poprawności, na podstawie ogólnodostępnych informacji, uznanych przez Biuro Maklerskie za wiarygodne. Informacje zawarte w komentarzu mogą być wykorzystywane wyłącznie dla własnych potrzeb i nie mogą być kopiowane w jakiejkolwiek formie ani przekazywane osobom trzecim. Komentarz ani informacje zawarte w komentarzu nie mogą być rozpowszechniane w żadnej innej jurysdykcji, w której takie rozpowszechnianie byłoby sprzeczne z prawem.