Zawierucha na Bliskim Wschodzie marzec 2026 r.
Mroźny styczeń wpłynął na dane z krajowej gospodarki – budownictwo i produkcja przemysłowa zaliczyły spore spadki. Również najnowszy PMI dla przemysłu w kraju był dość słaby (lutowy odczyt wskazał spadek do 47,1 z 48,8 w styczniu). Mimo spadku, krajowi producenci wykazywali się wysokim poziomem optymizmu, jeśli chodzi o przyszłość. To sugeruje nam, że kolejne miesiące w krajowej gospodarce mogą być już lepsze. Ciągle znakiem zapytania pozostaje tempo ożywienia za naszą zachodnią granicą – PMI w lutym w Niemczech wzrósł powyżej 50, natomiast styczniowe zamówienia w przemyśle oraz produkcja przemysłowa były już na minusie. Dodatkowo pozostaje niepewność związana z wojną na Bliskim Wschodzie, która może się przełożyć na wyższe ceny produkcji (słabszy złoty + wyższe ceny surowców energetycznych).
Surowce
Połączone operacje „Epic Fury” (USA) i „Lion’s Roar” (Izrael) które skierowane są przeciwko Iranowi, wznieciły mocną zawieruchę na Bliskim Wschodzie, która przekłada się na rynek surowców. Od pierwszych dni wojny ceny węglowodorów mocno rosły, a wyzwaniem stał się transport ropy i gazu przez zamkniętą przez Iran cieśninę Ormuz. D. Trump zapowiadał, że amerykańskie siły będą eskortować statki na tym szlaku żeglugi, natomiast aktualnie do tego jeszcze nie doszło. Kraje Zatoki Perskiej ostrzeliwane są przez siły Irańskie, a celami ataków są również rafinerie. Dodatkowo zastój korytarzy transportowych powoduje konieczność ograniczania produkcji surowców energetycznych, ze względu na braki magazynowe. W pierwszych dniach wojny obserwowaliśmy zarówno spektakularne wzrosty ceny ropy, jak i nadchodzące po nich spadki. Aktualnie na rynku mamy dość dużą zmienność (wynikającą z niepewności), która będzie odbijać się na cenach węglowodorów. Jeżeli prawdziwe są komunikaty ze strony amerykańskiej i opór po stronie irańskiej maleje, a perska flota nie będzie w stanie utrzymać blokady cieśniny Ormuz w kolejnych tygodniach, to ceny ropy i gazu powinny stabilizować się na niższych poziomach niż jeszcze tydzień temu. W ostatnich dniach kraje MAE zdecydowały o uwolnieniu rekordowych ilości rezerw ropy (do 400 mln baryłek – ponad 2x więcej niż w 2022 roku), co może stabilizować ceny w najbliższych tygodniach. Mimo wszystko, za baryłkę ropy trzeba aktualnie zapłacić kilkadziesiąt procent więcej niż przed rozpoczęciem działań wojennych w Zatoce Perskiej.
Europa
Bieżące nastroje na Starym Kontynencie tonuje fakt, że w ostatnich miesiącach widzieliśmy odbicie w zamówieniach i produkcji w niemieckiej gospodarce (która miała być motorem napędowym całej strefy euro), natomiast w styczniu dane o nowych zamówieniach były bardzo słabe (-11,1% m/m s.a.). Również produkcja przemysłowa za naszą zachodnią granicą w pierwszym miesiącu bieżącego roku była zaskakująca słaba i spadła o 0,5% m/m przy oczekiwaniach wzrostu o 1% m/m. Poddaje to w wątpliwość trwałość ożywienia, które zaczęliśmy obserwować pod koniec ubiegłego roku, natomiast styczeń może być anomalią i kolejne miesiące mogą być lepsze. Taki scenariusz wspiera odczyt PMI dla przemysłu w strefie euro, który wzrósł w lutym do 50,8. Co ważne, również w niemieckiej gospodarce PMI przekroczył granicę 50 i wyniósł 50,9 (najwyższy poziom od ponad 3 lat). Optymizmem napawa również to, że firmy z sektora produkcyjnego są nastawione optymistycznie, jeśli chodzi o możliwość sprzedaży większej ilości towarów w przyszłości. Należy jednak pamiętać, że odpowiedzi do ankiety PMI były zbierane przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. Nie powinna ona bezpośrednio wpłynąć na samo ożywienie w sektorze produkcyjnym, natomiast może podnieść ceny produktów gotowych, a także zaburzyć moce produkcyjne, ze względu m.in. na opóźnienie dostaw surowców energetycznych.
USA
Wzrost PKB w USA w 4Q’25 był dość rozczarowujący i wyniósł tylko 1,4% k/k saar, przy oczekiwaniach na poziomie ok. 3%. Odczyt do góry ciągnięty był przez konsumpcje prywatną, podczas gdy wydatki publiczne ograniczały wzrost gospodarczy. Wynikała to m.in. z październikowego zamknięcia działalności sektora publicznego. Jeśli chodzi o kondycję konsumentów, to wydaje się ona dość stabilna na początku 2026 roku. Sprzedaż detaliczna spadła w styczniu w ujęciu m/m o 0,2%, mniej od oczekiwań (-0,3% m/m), a w ujęciu r/r odczyt wskazał wzrost o 3,2% (wobec 2,4% r/r w grudniu). Pierwszy kwartał zaczął się również pozytywnie po stronie produkcji przemysłowej, która wzrosła w styczniu o 0,7% m/m, przy oczekiwaniach wzrostu o 0,4% m/m. Zwiększyło się również wykorzystanie mocy produkcyjnych do 76,2% z 75,7% przed miesiącem. Czynnikiem ryzyka dla amerykańskiej gospodarki w 1Q’26 pozostaje niepewność i zawirowania wynikające z wojny na Bliskim Wschodzie (podobnie jak w innych krajach).
Połączone operacje „Epic Fury” (USA) i „Lion’s Roar” (Izrael) które skierowane są przeciwko Iranowi, wznieciły mocną zawieruchę na Bliskim Wschodzie, która przekłada się na rynek surowców. Od pierwszych dni wojny ceny węglowodorów mocno rosły, a wyzwaniem stał się transport ropy i gazu przez zamkniętą przez Iran cieśninę Ormuz. D. Trump zapowiadał, że amerykańskie siły będą eskortować statki na tym szlaku żeglugi, natomiast aktualnie do tego jeszcze nie doszło. Kraje Zatoki Perskiej ostrzeliwane są przez siły Irańskie, a celami ataków są również rafinerie. Dodatkowo zastój korytarzy transportowych powoduje konieczność ograniczania produkcji surowców energetycznych, ze względu na braki magazynowe. W pierwszych dniach wojny obserwowaliśmy zarówno spektakularne wzrosty ceny ropy, jak i nadchodzące po nich spadki. Aktualnie na rynku mamy dość dużą zmienność (wynikającą z niepewności), która będzie odbijać się na cenach węglowodorów. Jeżeli prawdziwe są komunikaty ze strony amerykańskiej i opór po stronie irańskiej maleje, a perska flota nie będzie w stanie utrzymać blokady cieśniny Ormuz w kolejnych tygodniach, to ceny ropy i gazu powinny stabilizować się na niższych poziomach niż jeszcze tydzień temu. W ostatnich dniach kraje MAE zdecydowały o uwolnieniu rekordowych ilości rezerw ropy (do 400 mln baryłek – ponad 2x więcej niż w 2022 roku), co może stabilizować ceny w najbliższych tygodniach. Mimo wszystko, za baryłkę ropy trzeba aktualnie zapłacić kilkadziesiąt procent więcej niż przed rozpoczęciem działań wojennych w Zatoce Perskiej.
Europa
Bieżące nastroje na Starym Kontynencie tonuje fakt, że w ostatnich miesiącach widzieliśmy odbicie w zamówieniach i produkcji w niemieckiej gospodarce (która miała być motorem napędowym całej strefy euro), natomiast w styczniu dane o nowych zamówieniach były bardzo słabe (-11,1% m/m s.a.). Również produkcja przemysłowa za naszą zachodnią granicą w pierwszym miesiącu bieżącego roku była zaskakująca słaba i spadła o 0,5% m/m przy oczekiwaniach wzrostu o 1% m/m. Poddaje to w wątpliwość trwałość ożywienia, które zaczęliśmy obserwować pod koniec ubiegłego roku, natomiast styczeń może być anomalią i kolejne miesiące mogą być lepsze. Taki scenariusz wspiera odczyt PMI dla przemysłu w strefie euro, który wzrósł w lutym do 50,8. Co ważne, również w niemieckiej gospodarce PMI przekroczył granicę 50 i wyniósł 50,9 (najwyższy poziom od ponad 3 lat). Optymizmem napawa również to, że firmy z sektora produkcyjnego są nastawione optymistycznie, jeśli chodzi o możliwość sprzedaży większej ilości towarów w przyszłości. Należy jednak pamiętać, że odpowiedzi do ankiety PMI były zbierane przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. Nie powinna ona bezpośrednio wpłynąć na samo ożywienie w sektorze produkcyjnym, natomiast może podnieść ceny produktów gotowych, a także zaburzyć moce produkcyjne, ze względu m.in. na opóźnienie dostaw surowców energetycznych.
USA
Wzrost PKB w USA w 4Q’25 był dość rozczarowujący i wyniósł tylko 1,4% k/k saar, przy oczekiwaniach na poziomie ok. 3%. Odczyt do góry ciągnięty był przez konsumpcje prywatną, podczas gdy wydatki publiczne ograniczały wzrost gospodarczy. Wynikała to m.in. z październikowego zamknięcia działalności sektora publicznego. Jeśli chodzi o kondycję konsumentów, to wydaje się ona dość stabilna na początku 2026 roku. Sprzedaż detaliczna spadła w styczniu w ujęciu m/m o 0,2%, mniej od oczekiwań (-0,3% m/m), a w ujęciu r/r odczyt wskazał wzrost o 3,2% (wobec 2,4% r/r w grudniu). Pierwszy kwartał zaczął się również pozytywnie po stronie produkcji przemysłowej, która wzrosła w styczniu o 0,7% m/m, przy oczekiwaniach wzrostu o 0,4% m/m. Zwiększyło się również wykorzystanie mocy produkcyjnych do 76,2% z 75,7% przed miesiącem. Czynnikiem ryzyka dla amerykańskiej gospodarki w 1Q’26 pozostaje niepewność i zawirowania wynikające z wojny na Bliskim Wschodzie (podobnie jak w innych krajach).