Alior Bank, Strona główna

Wzrost inflacji w Polsce 03 sierpnia 2026 r.

Zgodnie ze wstępnym szacunkiem GUS, inflacja CPI w Polsce wzrosła w lipcu do 3,0% r/r z 2,5% odnotowanych miesiąc wcześniej, co jest wynikiem zgodnym z naszą prognozą. W ujęciu miesięcznym ogólny poziom cen podniósł się o 0,8%. Za odbicie odpowiadały niemal w całości kategorie niebazowe, a w szczególności paliwa, które odnotowały skok o 13,9% m/m (15,8% r/r) w następstwie wygaśnięcia programu CPN oraz napięć geopolitycznych w Zatoce Perskiej.

Z drugiej strony, presję proinflacyjną skutecznie łagodziła żywność, kontynuująca trend spadkowy (-0,8% m/m; -0,4% r/r), co w połączeniu ze stabilną inflacją bazową wskazuje na brak nowych, szerokich presji cenowych w gospodarce. Choć powrót wskaźnika w kierunku górnego pasma odchyleń od celu to z pewnością mniej komfortowy odczyt dla RPP, jego podażowo-zewnętrzna struktura przemawia za zachowaniem ostrożności i prawdopodobną kontynuacją narracji członków RPP wobec perspektyw dla stóp procentowych. Naszym zdaniem do końca roku RPP nie zmieni stóp procentowych.

Energia podbija inflację w strefie euro. Według wstępnego szacunku Eurostatu inflacja HICP w strefie euro wzrosła w lipcu do 2,9% r/r z 2,8% r/r w czerwcu. W ujęciu miesięcznym ogólny poziom cen zwiększył się o 0,2% m/m. Za lipcowe odbicie odpowiadała przede wszystkim kategoria energii, w której roczna dynamika przyspieszyła z 8,5% do 10,0% r/r, czemu towarzyszył wzrost cen o 2,4% m/m. Nieznacznie przyspieszyła również inflacja w usługach (3,3% r/r wobec 3,2% r/r w czerwcu), przy miesięcznym wzroście cen o 1,1% m/m. Z drugiej strony ogólną presję inflacyjną łagodziło dalsze wyhamowanie wzrostu cen żywności, alkoholu i tytoniu do 1,2% r/r z 1,5% r/r miesiąc wcześniej. W segmencie nieenergetycznych dóbr przemysłowych bieżąca presja cenowa pozostaje ograniczona, o czym świadczy spadek cen o 2,2% m/m, natomiast niewielkie przyspieszenie dynamiki rocznej z 0,7% do 0,9% r/r wynika przede wszystkim z efektu bazy. W rezultacie inflacja bazowa (z wyłączeniem energii oraz żywności, alkoholu i tytoniu) nieznacznie wzrosła do 2,5% r/r, przy płaskim odczycie 0,0% m/m. Lipcowe dane wskazują, że wzrost inflacji ogółem był skoncentrowany w komponentach najbardziej zmiennych, podczas gdy presja bazowa pozostaje relatywnie stabilna, co wspiera ostrożne, uzależnione od napływających danych podejście EBC.

Globalne osłabienie USD. W minionym tygodniu kurs EUR-USD odnotował wzrost o blisko 1,4%, co było bezpośrednim odzwierciedleniem szerokiego osłabienia amerykańskiej waluty po posiedzeniu Fed. Zmiana rynkowego sentymentu znalazła wyraźne odzwierciedlenie w kontraktach terminowych. O ile przed posiedzeniem rynek wyceniał z 25,8% prawdopodobieństwem dwie podwyżki stóp w USA do końca roku (przy zaledwie 18,5% szans na ich utrzymanie), tak po konferencji scenariusz dwóch ruchów został całkowicie wymazany. Prawdopodobieństwo braku zmian stóp w tym roku wzrosło do 33%, co jednak nie oznacza definitywnego końca zacieśniania, gdyż rynek nadal wycenia 67% szans na realizację jednej podwyżki. Eliminacja skrajnie jastrzębich zakładów wystarczyła jednak, aby uwolnić globalną płynność w kierunku innych walut, pozwalając na silną aprecjację euro i marginalizując fakt stanowczego odrzucenia przez prezesa Fed koncepcji "miękkiego celu" inflacyjnego.

Spadek EUR-PLN. Zmiana rynkowego sentymentu po posiedzeniu Fed i odpływ kapitału od USD wsparły waluty rynków wschodzących, co ostatecznie przełożyło się na spadek kursu EUR/PLN o 0,4% w skali minionego tygodnia. Notowania charakteryzowały się podwyższoną zmiennością. Od poniedziałku do środy kurs systematycznie rósł, osiągając lokalne maksimum w okolicach 4,33, by po środowej konferencji Fed gwałtownie spaść o blisko 0,5% na koniec dnia. Od tamtego momentu kurs stabilizuje się na poziomie 4,30.

Osłabienie długu. W minionym tygodniu polski dług znajdował się pod wpływem podwyższonej zmienności, lecz w ujęciu tygodniowym krajowe papiery odnotowały spadek rentowności o 1 p.b.. Kontynuacja dużych wahań na rynku to bezpośredni efekt wysokiej niepewności inwestorów co do dalszego rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie, kształtowania się cen ropy naftowej oraz wciąż rekalibrowanej wyceny docelowych ścieżek stóp procentowych w najważniejszych gospodarkach świata. Mimo dynamicznych przetasowań obserwowanych w poprzednich dniach, piątkowa sesja przyniosła uspokojenie, a rentowności zakończyły dzień bez zmian. Podwyższony odczyt krajowej inflacji był zgodny z rynkowym konsensusem i został zdyskontowany przez rynek ze znacznym wyprzedzeniem, dzięki czemu publikacja danych nie wygenerowała dodatkowej presji na wyprzedaż obligacji.

Dziś poznamy dane o PMI przemysłu z Polski, strefy euro i USA. We wtorek opublikowane będą dane o zamówieniach w amerykańskim przemyśle. W środę spływają dane o PMI usługowym z Europy i USA. W czwartek poznamy dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro i zamówieniach przemysłowych z Niemiec, a w piątek produkcję przemysłową z Niemiec i kondycję rynku pracy w USA.