Alior Bank, Strona główna

Przemysł napędzany wydobyciem i przezornością 22 czerwca 2026 r.

Majowe dane o krajowej produkcji przemysłowej wykazały mocno zróżnicowany sektorowo charakter. Wzrost na poziomie 4,1% r/r w cenach stałych był wyraźnie podbijany przez wyniki w górnictwie i wydobywaniu (32,6% r/r) oraz w użyteczności publicznej, w tym w wytwarzaniu energii (13,7% r/r) i dostawie wody (11,9% r/r). Kluczowe dla oceny szerszej koniunktury przetwórstwo przemysłowe wykazało dynamikę 2,5% r/r, co wpisuje się w obraz tegorocznego wyhamowania.

Produkcja przemysłowa w Polsce rośnieźródło: GUS, opracowanie własne

W okresie styczeń-maj sektor ten rósł w tempie 1,9% r/r wobec 3,4% r/r w całym ubiegłym roku. Przyhamowanie to było wypadkową czynników przejściowych, takich jak słaby styczeń (niekorzystne warunki pogodowe, niski popyt ze strony budownictwa) oraz zaburzenia podażowe związane z szokiem naftowym. Wstępne porozumienie na linii USA-Iran sugeruje stopniową normalizację w Zatoce Perskiej i udrożnienie łańcuchów dostaw, przede wszystkim dla nośników energii i chemii. Trwalsze mogą się okazać wyzwania strukturalne. Rozczarowujące odbicie niemieckiej gospodarki zbiega się z narastającą presją ze strony chińskich producentów, co znalazło odzwierciedlenie w słabości produkcji dóbr konsumpcyjnych trwałych. Przy solidnej krajowej sprzedaży detalicznej i umiarkowanym ożywieniu w UE obraz ten wspiera tezę o wypieraniu rodzimej produkcji przez konkurencję zewnętrzną. Produkcja była napędzana przede wszystkim popytem na dobra inwestycyjne i konsumpcyjne nietrwałe. Dane z badań koniunktury (w tym PMI) każą interpretować ożywienie w segmencie dóbr zaopatrzeniowych raczej jako efekt budowania zapasów w obliczu zaburzeń łańcuchów dostaw niż sygnał trwalszego przyspieszenia aktywności. W nadchodzących miesiącach spodziewamy się umiarkowanej poprawy koniunktury w przetwórstwie względem pierwszego półrocza.

Ceny producenckie w Niemczech pod presją. Majowe ceny producentów w Niemczech wzrosły o 2,2% r/r, osiągając najwyższy wzrost od maja 2023. Głównym motorem zwyżek były ceny dóbr pośrednich (4,2% r/r), podbijane przez metale (11,1% r/r), i miedź (24,5% r/r), a także chemikalia bazowe (10,4% r/r) i nawozy (13,2% r/r). Kluczowym czynnikiem kształtującym strukturę cen energii był konflikt na Bliskim Wschodzie. Zablokowanie cieśniny Ormuz przez Iran od końca lutego 2026 podniosło ceny produktów ropopochodnych o 34,9% r/r. W ujęciu miesięcznym ceny energii spadły o 0,4%, co odzwierciedlało pierwsze sygnały deeskalacji (pod koniec maja pojawiły się doniesienia o zbliżaniu się USA i Iranu do porozumienia w sprawie ponownego otwarcia cieśniny), choć ożywienie dostaw pozostaje procesem rozłożonym w czasie ze względu na uszkodzenia infrastruktury rafineryjnej w regionie. Dane potwierdzają, że presja cenowa koncentruje się na wczesnych etapach łańcucha produkcji i pozostaje silnie uzależniona od sytuacji surowcowej.

Osłabienie złotego. Kurs EUR-PLN wzrósł w ubiegłym tygodniu o ok. 0,3%, odzwierciedlając przede wszystkim globalne umocnienie USD i ogólne osłabienie walut rynków wschodzących w warunkach jastrzębiego sygnału Fed. Skala ruchu była jednak wyraźnie mniejsza niż deprecjacja EUR wobec USD, co świadczy o relatywnej odporności złotego. PLN wspierany jest przez odczyt inflacji CPI z maja (3,1% r/r vs konsensus 3,7% r/r). W piątek EUR nieznacznie się umocniło względem PLN o 0,04%.

Umocnienie dolara. Para EUR-USD straciła w ubiegłym tygodniu ok. 0,8%, osuwając się do okolic 1,147, czyli najniższego poziomu od końca marca. Głównym czynnikiem umocnienia USD była jastrzębia komunikacja Rezerwy Federalnej po posiedzeniu 17 czerwca. Fed utrzymał stopy, ale projekcje wskazały, że dziewięcioro decydentów spodziewa się podwyżki przed końcem 2026 r., co poruszyło w górę indeks dolara DXY do poziomu niewiele powyżej 100. Dodatkową presję na parę wywierała utrzymująca się niepewność co do trwałości porozumienia o otwarciu cieśniny Ormuz. Piątkowy handel zakończył się niewielką korektą i umocnieniem EUR o ok. 0,1%.

Silne umocnienie długu. Rentowność polskich 10-letnich obligacji skarbowych spadła w ciągu ostatniego tygodnia o 13 p.b. Ruch ten jest przede wszystkim pochodną zaskakująco niskiego odczytu CPI za maj (3,1% r/r wobec oczekiwań rynkowych na poziomie ok. 3,7% r/r), który istotnie schłodził oczekiwania inflacyjne i zredukował premię za ryzyko wycenianą w długim końcu krzywej. Równolegle członkowie RPP sygnalizują brak rychłych zmian w polityce monetarnej, co przy wyraźnie niższej inflacji wzmocniło postrzeganie polskiego długu jako relatywnie bezpiecznego aktywa w regionie. Bardzo ważnym wsparciem dla rentowności obligacji była także poprawa globalnego sentymentu związana z deeskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i stabilizacją cen ropy na najniższych od początku konfliktu poziomach, co obniżyło globalną premię za ryzyko inflacyjne. W ostatni piątek sesja zakończyła się bez zmian, co jest częściowo konsekwencją dnia wolnego na Wall Street.

W tym tygodniu w poniedziałek poznamy dane z Polski dotyczące produkcji budowlano-montażowej, rynku pracy i sprzedaży detalicznej. Spodziewamy się wzrostu w budownictwie o 5,8% r/r, wynagrodzeń o 6% r/r, sprzedaży detalicznej o 2,8% r/r oraz spadku zatrudnienia o 0,9% r/r. Z kluczowych danych zagranicznych we wtorek opublikowane zostaną dane o czerwcowych PMI dla USA i Strefy Euro.